List Gabi

Zrób to dla siebie – list Gabi po Programie Intensywnej Terapii Osób z Niepłynnością Mówienia – Wisła sierpień 2013

Zaczynając od formalności – moja „przygoda” z jąkaniem zaczęła się w wieku 6-7 lat. Aktualnie jestem osiemnastoletnią, zadowoloną ze swojej normalnej, płynnej mowy dziewczyną, która dzięki terapii dr. Mieczysława Chęćka nie tylko pozbyła się jednego z największych problemów swojej młodości, ale zyskała przeświadczenie, że każdej przeszkodzie należy stawić czoła, a nie ukrywać jej przed całym światem i uważać za najgorszą rzecz, jaka mogła nam się przytrafić.

Od początku okresu, w którym zaczęłam się jąkać, mój problem nie był drastycznie widoczny dla każdego człowieka, jakiego spotkałam. Większość ludzi (włączając w tę grupę moich rodziców) uważało, że moje rzadko występujące „wpadki” to efekt chęci wypowiedzenia zbyt wielu słów w przeciągu krótkiego czasu lub po prostu zagmatwania myśli, czy „bujania w chmurach” zamiast skupiania się na prowadzonej rozmowie. Nic bardziej mylnego – owszem, od dziecka miałam tendencję do gadatliwości, lecz moje szybkie tempo mowy wynikało z mojej przyjętej, jak się potem okazało błędnej zasady, że im więcej wyrazów wypowiem na jednym wydechu, tym mniej bloków będzie występować w mojej mowie. Dodatkowo, podczas rozmowy, dokładnie zastanawiałam się nad każdym słowem, jakie mam wypowiedzieć, analizując szybko w myślach, czy będzie ono dla mnie problematyczne, czy przebrnę przez nie bez szwanku. Osobom jąkającym się nie muszę chyba tłumaczyć, że właśnie wspomniane „problematyczne słowa” starałam się zastępować ich synonimami, które zaczynały się na łatwiejsze do wypowiedzenia spółgłoski lub samogłoski. Dzięki temu sposobowi udawało mi się z niemałym powodzeniem unikać bloków i zająknięć. Nasuwają się jednak pytania: Jak długo można w ten sposób męczyć się podczas każdej rozmowy? Dlaczego nie mogę swobodnie wypowiadać słów, które przychodzą mi do głowy w danym momencie? Dlaczego rozmowa nie może przynosić przyjemności? Dodatkowo największe problemy w moim przypadku pojawiały się podczas czytania tekstów literackich, szczególnie na lekcjach języka polskiego. Jak wiadomo, kiedy inni ludzie mają przed oczyma taki sam fragment tekstu, który ja mam do przeczytania, nie ma mowy o zamianie jednego słowa na drugie, a co za tym idzie – pojawiają się bloki. Bloki przychodzące wraz ze wstydem, jaki odczuwa się przed całą, zdezorientowaną klasą (bo przecież praktycznie nikt w mojej codziennej mowie nie mógł dosłyszeć, że się jąkam). Do tego problem z wypowiedzeniem np. słowa „jestem” podczas sprawdzania obecności, bądź „ósmy”, odpowiadając na pytanie o numer w dzienniku, czy nawet „dzień dobry” przechodzącemu obok sąsiadowi, był za każdym razem bardzo przykrym doświadczeniem. Z wiekiem jąkanie doskwierało mi coraz bardziej, przede wszystkim zaczęłam martwić się o wynik mojej matury ustnej z języka angielskiego (bo muszę dodać, że z językami obcymi radziłam sobie dużo gorzej, w związku z tym, iż nie znałam tak dużej ilości słów, aby móc stosować je zamiennie z tymi problematycznymi). Postanowiłam zrobić coś w kierunku definitywnego pozbycia się jąkania, mimo świadomości, że nie będzie to proste, ponieważ w szkole podstawowej chodziłam na spotkania z logopedą, który w żadnej sposób nie potrafił mi pomóc.

O terapii prowadzonej przez dr. Mieczysława Chęćka dowiedziałam się przypadkowo, podczas oglądania w telewizji wywiadu z jakąś kobietą, która całkowicie płynnie mówiła o swoim dawnym problemie z jąkaniem i wyleczeniu się z niego właśnie dzięki Specjalistycznemu Centrum Terapii Jąkania w Wodzisławiu Śląskim. Wraz z rodzicami zdecydowaliśmy się umówić mnie na pierwszą diagnozę, podczas której dr Mieczysław Chęciek po wnikliwej diagnozie dokładnie przedstawił typ mojego jąkania oraz nieadekwatną do mojego stopnia niepłynności mowy logofobię (była nieco zawyżona). Zostałam wtedy poinstruowana, jakie ćwiczenia muszę wykonywać przez najbliższe miesiące i jak poradzić sobie z wszystkimi sposobami upłynniającymi mowę (mam na myśli spowolnione tempo, delikatny start mowy itp.). I rzeczywiście – dzięki temu zaczynałam mniej męczyć się rozmową i wymyślaniem zastępczych słów, ponieważ umiejąc przez większość wyrazów przebrnąć płynnie, po prostu innych szukać nie musiałam. Szczególnie pomocne były dla mnie tzw. telefony terapeutyczne wykonywane regularnie co dwa tygodnie, podczas których miałam okazję porozmawiać z doktorem, a przede wszystkim z innymi jąkającymi się osobami. Cały ten okres (trwający ponad pół roku) miał przygotować mnie do 12.dniowego Programu Terapeutycznego w Wiśle w roku 2013, który wspominam ze szczerym uśmiechem na twarzy. Tenże turnus to czas spędzony nie tylko na intensywnych, pomocnych dla każdego z nas ćwiczeniach oddechowych, emisyjnych, relaksacyjnych, przedłużonego mówienia, porannych afirmacjach na tle spokojnej muzyki itp., lecz również na rozmowach z pozostałymi uczestnikami, wolontariuszami i wykwalifikowanymi terapeutami, które były najlepszym wsparciem i zachętą do działania, jaką mogłam sobie wyobrazić. Nie jestem nawet w stanie jednoznacznie stwierdzić, co dawało nam tyle pozytywnej energii, ale już sama turnusowa atmosfera napawała każdego nadzieją na lepsze jutro. Dzięki tym wszystkim czynnikom każdy z nas, niezależnie od wcześniejszego poziomu swojego problemu, wyjeżdżał z Wisły dumny, wzruszony, podbudowany, pewny siebie i co najważniejsze – płynnie mówiący. Oczywistym jest fakt, że dalej przed nami wiele dni pracy i ćwiczeń, które pozwolą utrzymać odpowiednią płynność i tempo mówienia na resztę życia, ale sądzę, iż jest to warte poświęcenia swojego czasu oraz wysiłku.

Na końcu chciałam podkreślić, że nigdy nie spodziewałam się poznania tak wielu świetnych ludzi i nawiązania tylu znajomości, które zamierzam pielęgnować przez jeszcze długi czas. Dziękuję wszystkim razem i z osobna: wyjątkowym uczestnikom turnusu, solidnym terapeutom, niezastąpionym w swojej roli wolontariuszom i oczywiście samemu panu doktorowi Mieczysławowi Chęćkowi – człowiekowi dającemu nadzieję i szansę na lepsze jutro. Myślę, że nie trzeba dodawać, iż polecam tę terapię każdej osobie, która ma jakikolwiek problem z płynnością swojej mowy. Nie zastanawiajcie się ani chwili – to najlepsza rzecz, jaką możecie zrobić dla siebie samych. Trzymam za Was kciuki!

W razie jakichkolwiek pytań jestem chętna do rozmowy i odpowiedzi na trapiące Was pytania. Podaję numer telefonu, na który można nie tylko dzwonić, ale również wysyłać SMS.y, w razie gdyby ktoś ze względu na swoją mowę w jakiś sposób obawiał się bezpośredniego kontaktu ze mną: 726337993

9 września 2013 Gabi, 18 lat, woj. Podkarpackie, Tel. 726 337 99

Najnowsze informacje

logo nowe1

Zmodyfikowana Psychofizjologiczna Terapia Jąkania

ul. Kubsza 31, I piętro
44-300 Wodzisław Śląski
Polska

Skontaktuj się

Komórka: +48 605 855 058
Stacjonarny: +48 32 415 22 23
E-mail: mcheciek@op.pl

Rejestracja wyłącznie drogą telefoniczną lub mailową

Poniedziałek - Czwartek:
17:30 - 19:30