List Bartosza

List Bartosza , 18 lat, uczestnika Programu Intensywnej Terapii Osób Jąkających się w Wiśle – sierpień 2011

Mam na imię Bartosz, mieszkam w dużym mieście na Śląsku. Podobnie jak około 60 milionów ludzi na świecie - mam (miałem) problem z niepłynnością mowy.

Nie pamiętam dokładnie, w jakim momencie mojego życia zacząłem się jąkać. W wieku przedszkolnym nie miałem większego problemu z mową. Jako, że nauczyłem się czytać dosyć wcześnie w porównaniu z moimi rówieśnikami, nie opuszczałem żadnej okazji by coś przeczytać na „przedszkolnym” forum. Szło mi świetnie. Żadnych bloków, bez cienia lęków. Byłem w swoim żywiole, gdy wszyscy mnie słuchali i to ja byłem w centrum zainteresowania. Coś jednak sprawiło, że z biegiem czasu zacząłem się zacinać. Z początku moje bloki były praktycznie niezauważalne, nie wpływające na moją samoocenę czy pewność siebie. Również moi koledzy, których miałem wielu, nie dawali mi do zrozumienia, że mówię jakoś „inaczej”. Bardzo prawdopodobne, że w ogóle tego nie zauważali. Niestety, moje jąkanie pogłębiało się wraz z wiekiem. I w ten sposób, w podstawówce koledzy kilka razy zapytali mnie, dlaczego czasami mówię „yyy” między wyrazami. Ten swoisty przerywnik pojawiał się, gdy miałem blok na jakimś wyrazie. Pomagał mi zastartować. Prawdziwe problemy zaczęły się około 6.tej klasy szkoły podstawowej. Wtedy przeczytanie wypracowania było dla mnie czymś strasznym. Była to forma wypowiedzi, której najbardziej unikałem. Zacząłem uczęszczać do lokalnego logopedy. Uczestniczyłem tam w terapii indywidualnej – tylko ja i logopeda. Poradzono mi, bym wystukiwał sobie palcem rytm, gdy mówię. Jedno stuknięcie – jedna sylaba. Stosowanie tej techniki, zwanej skandowaniem w pewnym stopniu zmniejszało bloki ale niemożliwe było dla mnie zastosowanie jej w życiu codziennym. Mówienie sylabami było dla mnie nienaturalne i niekomfortowe. Dlatego nie stosowałem tej techniki w żadnej sytuacji życia codziennego. Gimnazjum to również czas rozwoju mojego jąkania. Stres związany z nowym otoczeniem, kolegami i nauczycielami z pewnością mi nie pomagał. Właśnie w gimnazjum mój poziom logo fobii i zacinania się osiągnął najwyższy poziom. Wypowiedzi na forum klasy unikałem dosłownie jak ognia, szczególnie czytania. Blokowałem się praktycznie na każdym słowie. Kiedy czytałem, w klasie panowała cisza, a ja w wielkich bólach powoli, sylaba po sylabie, wyraz po wyrazie, brnąłem do przodu. To był koszmar. Gdy byłem w 3. klasie gimnazjum, moja mama znalazła kontakt do dr Chęćka.

Pierwsza wizyta odbyła się w pierwszych miesiącach 2009 roku. Spotkanie, które trwało kilka godzin pozwoliło doktorowi dokładnie „prześwietlić” mój problem jąkania. Nigdy wcześniej nie spotkałem się z tak profesjonalnym podejściem do sprawy. Już na pierwszym spotkaniu doktor przedstawił mi szereg odpowiednich technik zapewniających płynne mówienie. Miałem również okazję zobaczyć na nagraniach filmowych postępy, jakie poczynili uczestnicy turnusów terapeutycznych. Postanowiłem, że i ja wezmę udział w najbliższym sierpniowym turnusie. Następne tygodnie systematycznie kontaktowałem się telefonicznie z doktorem, który udzielał mi wskazówek i rad odnośnie dalszej pracy nad osiąganiem płynnego mówienia. Kilka razy wziąłem udział w kilkugodzinnej terapii grupowej organizowanej przez doktora. Wreszcie nadszedł czas rozpoczęcia turnusu. Przyjechałem do Wisły z siostrą i rodzicami. Pierwszego dnia byłem trochę „wystraszony” tym całym przedsięwzięciem. Nie byłem pewny czy sobie poradzę. Jednak moje wątpliwości szybko się rozwiały. Bardzo podobało mi się indywidualne podejście terapeutów do każdego z uczestników. Zawsze mogliśmy zapytać ich o radę, wskazówkę czy po prostu porozmawiać, gdy mieliśmy gorszy dzień. Większość dni wypełniały nam zajęcia prowadzone przez terapeutów i doktora. Spośród naprawdę wielu typów zajęć, dla mnie najbardziej pomocne okazały się ćwiczenia „Delikatnego Startu Mowy” oraz zajęcia z „Socjoterapii” przeprowadzane na mieście. W przeddzień wyjazdu każdy miał możliwość porównania swojej obecnej mowy do tej sprzed turnusu i oceny swoich postępów. Było to niesamowicie wzruszające, gdy osoba, która jeszcze kilka tygodni temu miała ogromne trudności z wypowiadaniem się, teraz mówiła płynnie, bez lęku. Jednak należy pamiętać, że praca nad jąkaniem nie kończy się w momencie wyjazdu z Wisły. Osobiście miałem okazję przekonać się, jak bolesne mogą być efekty zaprzestania ćwiczeń i przedwczesnego porzucenia Techniki Przedłużonego Mówienia i innych technik. Po powrocie do domu nie stosowałem zwolnionego tempa, ćwiczyłem coraz rzadziej. Po kilku miesiącach problem jąkania powrócił. Następnego lata ponownie wziąłem udział w turnusie. Jednak kilka tygodni po powrocie do domu sytuacja sprzed roku powtórzyła się. Znów mówiłem za szybko. Pomyślałem więc „Do trzech razy sztuka. Spróbuję ponownie lecz tym razem NA PEWNO mi się uda”.

Piszę ten list półtora miesiąca po zakończeniu mojego trzeciego turnusu. Nigdy nie mówiło mi się lepiej, lżej, płynniej. Mówię z odpowiednim tempem, stosuję wszystkie poznane techniki i ani myślę powracać do moich starych zwyczajów. Czytanie na forum klasy nie sprawia mi już trudności. Zachowuję spokój, stosuję techniki i wszystko się udaje. Nic nie ogranicza mnie teraz w rozmowach z innymi ludźmi. Mogę powiedzieć wszystko co chcę, nie muszę już dobierać słów tak, by nie sprawiły mi trudności. I muszę przyznać, że mówienie bez bloków daje mi nieopisaną radość. Teraz wiem, że DA SIĘ wyjść z jąkania i myślę, że jestem na najlepszej ku temu drodze by pozbyć się go całkowicie i raz na zawsze. Gdybym w sytuacjach życia codziennego stosował konsekwentnie zalecenia i opanowane na pierwszym turnusie techniki, nie byłoby absolutnie konieczności uczestniczenia w drugim, czy trzecim turnusie.

Swój ostateczny sukces zawdzięczam dr. M. Chęćkowi i grupie terapeutów oraz wolontariuszy, którzy pracowali ze mną na turnusie. Z całą stanowczością i odpowiedzialnością zachęcam więc wszystkie osoby jąkające się do podjęcia terapii u dra Chęćka. Na pewno nie pożałujecie :)

Poniżej podaję mój adres mailowy. Z przyjemnością odpowiem na wszystkie zadane pytania. Gdybyś chciał/a skontaktować się ze mną telefonicznie, napisz na maila, a z pewnością się odezwę ;)

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript. 17 października 2011 roku

Najnowsze informacje

logo nowe1

Zmodyfikowana Psychofizjologiczna Terapia Jąkania

ul. Kubsza 31, I piętro
44-300 Wodzisław Śląski
Polska

Skontaktuj się

Komórka: +48 605 855 058
Stacjonarny: +48 32 415 22 23
E-mail: mcheciek@op.pl

Rejestracja wyłącznie drogą telefoniczną lub mailową

Poniedziałek - Czwartek:
17:30 - 19:30