List Kasi
List Kasi (17 lat) – po turnusie w Wiśle w sierpniu 2009
Witam serdecznie!
Mam nadzieję, że jeszcze odrobinę pamięta mnie Pan z turnusu terapeutycznego w Wiśle w sierpniu 2009 roku. Jest Pan najodpowiedniejszą osobą, z którą chciałabym podzielić się moim szczęściem, wdzięcznością oraz codziennością - która diametralnie zmieniła się od czasu turnusu.
Przyznam szczerze, że jeszcze dwa lata temu nawet bym nie pomyślała, że bez żadnych przeszkód i strachu będę mogła wystąpić na forum klasy, przeczytać referat, bądź zgłosić się do przeprowadzenia wywiadu z osobą publiczną (co nastąpi jutro) i które traktuję jak mój "mały - duży" sukces. Sukces, który zawdzięczam nie tylko sobie, ale również Panu- Panie Doktorze. Gdyby nie Pana pomoc i sposób, w jaki Pan leczy, nie doszłabym tak daleko, nie pokonałabym strachu i lęku przed mówieniem.
Teraz wiem, że jedynie grupowa terapia przynosi efekty. Przed spotkaniem w Pana gabinecie miałam kontakt z niejednym logopedą, którzy niestety nic nie poradzili na mój problem. Wnioskuję, że osoby jąkające się, muszą przede wszystkim poznać inne osoby, które mają taki sam problem, to jest tak jakby grunt całej terapii. Mnie osobiście, poznanie tak wspaniałych, wartościowych ludzi, którzy tak jak ja jąkają się, dało wiele siły i odwagi niezbędnych do pokonania lęku przed mówieniem. Przekonałam się, że NIE JESTEM SAMA, NIE JESTEM JEDYNA. Pamiętam siebie jeszcze parę lat temu, kiedy nie byłam w stanie uwierzyć, że będę mogła bez żadnych przeszkód pójść do sklepu, czy apteki. Wiele razy płakałam, bo byłam przekonana, że nikt nie potrafi mi pomóc. Obecnie, dzięki turnusowi terapeutycznemu organizowanemu przez Pana i wspaniały zespół doświadczonych w swoim zawodzie ludzi - UDAŁO SIĘ! Udało mi się wreszcie normalnie żyć, bez strachu, bez lęku i bez łez. Budzę się i wiem, że mogę swobodnie wszędzie pójść, wszystko sama załatwić, odebrać telefon, pójść do sklepu - NIE BOJĘ SIĘ MÓWIĆ. Tak jest o wiele łatwiej i lżej. Na pewno Pan o tym wie, ale ja również chciałam zapewnić, iż Pana praca i zaangażowanie w swój zawód było dla mnie największym darem w życiu, i zapewniam, że nie tylko dla mnie! Liczę, że pomoże Doktor jeszcze wielu ludziom, da im Pan nadzieję i szansę na normalne życie, bez jąkania.
Pozdrawiam!
Kasia Mol z Mysłowic.

