List Bernarda

Moje potyczki z jąkaniem

Zacząłem się jąkać dosyć późno, w wieku 8-9 lat. Początkowo nie stanowiło to dla mnie większego problemu. Kiedy zaczynało być kłopotliwe rodzice zapewnili mi pomoc logopedy. Jednak nie przyniosło to pożądanego efektu. Z czasem problem narastał i rówieśnicy zaczynali mi dokuczać. Miałem problemy z wypowiedzeniem się na lekcji. Po pewnym czasie trafiłem do dra Chęćka.

Kiedy byłem na swoim pierwszym turnusie zorganizowanym przez dr Chęćka pojawiło się pierwsze, podstawowe, ale bardzo trudne zadanie: zwolnić mowę. To banalnie brzmiące polecenie miało stanowić podstawowy składnik „lekarstwa” na mój problem. Jest to łatwe, ale tylko przez pierwsze 5 minut. Starać się zawsze mówić powoli to tak, jakby ciągle myśleć o tym, że trzeba oddychać. Pewnie nie udałoby mi się sprostać wyzwaniu, gdyby nie tak olbrzymie zaangażowanie terapeutów i nieustanny kontakt z rówieśnikami. A już na pewno nie dałbym rady bez mojej mamy, która włożyła naprawdę wiele pracy w moją mowę, nie pozwalała ani trochę przyspieszyć. Brała aktywny udział we wszystkich zajęciach organizowanych przez terapeutów.

Po powrocie z pierwszego turnusu wszyscy zauważyli, że się już nie jąkam. Jednak taki efekt trwał tylko pewien czas. Z czasem coraz rzadziej ćwiczyłem, telefony do terapeutów powoli ustawały, a ja mówiłem coraz mniej płynnie. Motywacji do dalszej pracy szukałem na „Spotkaniach osób mówiących płynnie” organizowanych przez terapeutów z turnusu. Było to bardzo pomocne, jednak nie wystarczało. Przez ciągle narastający problem, po trzech latach, trafiłem na swój drugi turnus. Znowu była ciężka praca, świetna zabawa, miła atmosfera i płynna mowa. Tym razem wyniosłem stamtąd jeszcze wiele wspaniałych znajomości. Doskonale pamiętam długie konferencje na skypie z Malwiną i wolontariuszem Przemkiem. Jestem im wdzięczny za cierpliwość do mnie i poczucie humoru podczas naszych rozmów. Wystarczy, że przypomnę sobie nasze rozmowy, a moja mowa sama zwalnia do tempa terapeutycznego.

Trzeci turnus – w zasadzie zbyteczny - był głównie w celach zapobiegawczych – niepłynność wcale nie była duża, ale w związku z naprawdę dużym stresem (nowa szkoła itp.) i obawą przed powrotem problemu, zdecydowałem się tam pojechać. Starałem się pracować jeszcze intensywniej i m.in. dzięki wsparciu uczestników jest efekt końcowy. Myślę, że osiągnąłem pełen sukces i uda mi się ten stan utrzymać dzięki treningom zaleconym przez terapeutów. To dzięki ich cierpliwości, profesjonalizmowi i doskonałemu podejściu do uczestników rozwiązałem swój problem.

Mam wielki dług wdzięczności wobec Pana doktora oraz wszystkich tych, którzy pomogli mi w walce z własnymi słabościami.

Górny Śląsk, 15 października 2010 roku

Jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam. Bernard B.

Mogę udzielić informacji o drodze do osiągnięcia sukcesu:

Tel. 512 848 063

Serdeczne podziękowania także ze strony nas, rodziców, którzy obserwowali zmagania syna z problemem i uczestniczyli w terapii. Na dzień dzisiejszy Berni potrafi sobie radzić z tendencją do jąkania. Widzimy ogromną poprawę, większą śmiałość w rozmowach bezpośrednich i telefonicznych. Ostatni turnus był bardziej utrwalającym nabyte wcześniej umiejętności płynnego mówienia. Szczególna atmosfera turnusu stworzona przez terapeutów i uczestników rozbudza wiarę we własne możliwości. Za rzetelność terapii, fachowość i indywidualne podejście dr Chęćkowi i współpracującym z nim terapeutom jeszcze raz dziękujemy.

Rodzice Berniego

Najnowsze informacje

logo nowe1

Zmodyfikowana Psychofizjologiczna Terapia Jąkania

ul. Kubsza 31, I piętro
44-300 Wodzisław Śląski
Polska

Skontaktuj się

Komórka: +48 605 855 058
Stacjonarny: +48 32 415 22 23
E-mail: mcheciek@op.pl

Rejestracja wyłącznie drogą telefoniczną lub mailową

Poniedziałek - Czwartek:
17:30 - 19:30