List Pawła z Irlandii

List Pawła B. z Irlandii (uczestnika Programu Intensywnej Terapii w Wiśle – VIII 2009)

„Dopóki walczysz jesteś zwycięzcą”(św. Augustyn)

Mam na imię Paweł i mam 23 lata. Chciałem opowiedzieć jak to wszystko z moim jąkaniem się zaczęło i jak jest teraz, ale zbytnio nie wiem od czego zacząć. Można by dużo napisać na ten temat, ale zacznę od początku.

Moje problemy z mówieniem zaczęły się jak miałem 7 lat. Jak dzisiaj pamiętam, przewrócił mnie pies, kiedy szedłem do Mamy do pracy i w dwa tygodnie po tym zdarzeniu zacząłem się jąkać. W szkole podstawowej i gimnazjum nie miałem zbytnio problemów z mówieniem na forum klasy, czy recytowaniem wierszy, ale zawsze dostawałem jakieś ulgi od nauczycieli, na przykład zamiast recytować mogłem napisać wiersz i czasami korzystałem z tej opcji. Kiedy skończyłem gimnazjum poszedłem do liceum i tu były początki trudne i jąkanie zaczęło mi przeszkadzać, ale jakoś dawałem sobie radę. Zdałem maturę i byłem z siebie zadowolony, chociaż zawsze pragnąłem być taki jak inni, NIE JĄKAĆ SIĘ. Po ukończeniu liceum wyjechałem do pracy w Irlandii. Po angielsku mówiło mi się lepiej, ale też miałem zacięcia. Wykonywanie telefonów, czy załatwianie coś w urzędach sprawiało mi coraz większe problemy. W rozmowach z rodzicami i ze znajomymi moje jąkanie było mniejsze, ale zawsze były potknięcia, chociaż nie zawsze się tym przejmowałem, jakoś żyłem dalej. Zawsze miałem problemy z zadzwonieniem do kogoś, kupieniem biletu, czy zamówieniem posiłku w restauracji. Te wszystkie sytuacje mnie przerastały. Zawsze kogoś prosiłem o pomoc, abym nie musiał mówić.

Pewnego wieczoru siedząc w Internecie, przypadkowo trafiłem na stronę Dr. M. Chęćka. Czytając listy uczestników turnusu pomyślałem, że może i mnie uda się poprawić mowę. Opowiedziałem Mamie o stronie i postanowiłem się zapisać na turnus, oczywiście wszystkim zajęła się moja Mama, bo ja nie miałem odwagi zadzwonić i zapisać się.

Wszystko potoczyło się bardzo szybko. Pierwszą diagnozę miałem w tym samym dniu, w którym zaczynał się turnus (wyjątkowo, nie mogłem na wcześniejszą diagnozę przylecieć z Irlandii, gdyż pracowałem, w diagnozie uczestniczył też mój Ojciec, który też przyleciał ze mną do Polski na tę sesję diagnostyczno-terapeutyczną) i wtedy pierwszy raz poznałem Dr. Chęćka. Diagnoza była dla mnie szokująca. Kiedy wszedłem do pokoju i doktor powiedział, że musi to wszystko nagrywać na kamerę, to mój stres sięgnął zenitu. Nie mogłem z siebie wyksztusić słowa, bo brakowało mi powietrza i zacięcia były tak duże, że sam byłem w szoku iż się tak jąkam. Doktor powiedział, że na pewno uda się zmniejszyć wszystkie bloki. Po diagnozie nie byłem pewny, czy dobrze zrobiłem, że pojechałem na turnus, ale rodzice mnie zmobilizowali i zostałem.

Zajęcia na turnusie wydawały mi się na początku banalne, ale na drugi dzień poczułem, że pomagają, i to bardzo. Poranna relaksacja z Panią Justyną pomagała mi się uspokoić i zapanować nad swoim stresem. Ćwiczenia oddechowe z Panią Elą były bardzo ciekawe i zawsze wszyscy uczestnicy byli weseli i uśmiechnięci. Z Panią Dorotą i Panem Tomkiem mieliśmy zajęcia metodą „Echo” (na echokorektorach), gdzie spowalnialiśmy swoją mowę, Doktor Chęciek z drugą Panią Elą prowadzili zajęcia różnymi technikami płynnego mówienia i tam już takiego luzu nie było. Późniejsze wyjścia na miasto pomagały pokonać strach przed mówieniem do obcych ludzi. Jak bym mógł nie wspomnieć o wolontariuszach, Przemku, Maćku i Bartoszu, którzy nam pomagali i wspierali nas, bo dawniej sami mieli te same problemy, jak inni uczestnicy terapii. Nie zawsze były tylko zajęcia i ćwiczenia, mieliśmy tez wolny czas dla siebie. Poznałem wspaniałych ludzi, Terapeutów, jak i uczestników terapii, gdzie wszyscy dobrze poznaliśmy się.

Teraz, jak piszę ten list, miesiąc po terapii mogę powiedzieć, że warto było się zmobilizować i dać z siebie wszystko, bo naprawdę warto. Moje jąkanie teraz jest bardzo znikome, nie powiem, że w 100% udało mi się wyleczyć, bo zdarzają mi się bloki, ale sporadycznie, jak sobie zapomnę o wszystkich technikach mówienia. Teraz nie mam problemów, aby zadzwonić do obcej osoby, czy zamówić posiłek. Mówię sobie „jak będę ćwiczył to będzie naprawdę super” i staram się wykonywać ćwiczenia, bo nie chcę stracić tego, co osiągnąłem.

Chciałem podziękować wszystkim Terapeutom, jak i Dr. Chęćkowi za pomoc w osiągnięciu ogromnego sukcesu. W szczególności Pani Eli B. za zmobilizowanie i za pokonanie mojego strachu przed rozmowami telefonicznymi. Wszystkim wolontariuszom i uczestnikom terapii: DZIĘKUJĘ!!! Dla mnie to były wspaniałe chwile i wspaniali ludzie, których nie zapomnę. Mam taką nadzieję, ze się jeszcze spotkamy. Życzę wszystkim uczestnikom Programu Terapeutycznego powodzenia i tego, żeby w siebie uwierzyli!!!

Paweł Brauner 03.10.2009

PS. Jeśli ktoś ma jakieś pytania, proszę pisać na e-mail Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript..

Moje gg 2323185, skype. pawellargo.

kom. 886553829

kom. Irlandia: 0035876460647

Najnowsze informacje

logo nowe1

Zmodyfikowana Psychofizjologiczna Terapia Jąkania

ul. Kubsza 31, I piętro
44-300 Wodzisław Śląski
Polska

Skontaktuj się

Komórka: +48 605 855 058
Stacjonarny: +48 32 415 22 23
E-mail: mcheciek@op.pl

Rejestracja wyłącznie drogą telefoniczną lub mailową

Poniedziałek - Czwartek:
17:30 - 19:30